Piotr o sobie:
![]() |
Moja droga do wielu sukcesów, które ku rozpaczy naśladowców – okazały się – powtarzalne i nie-do-zakwestionowania – nie była „usłana różami“. Wiele lat musiałem wysłuchiwać, że jestem „dzieckiem szczęścia“, że „udało mi się“, choć w domyśle nie zasłużyłem na liczne laury, że to Andrzej Lepper mnie wykreował a nie odwrotnie, że prawdziwi zawodowcy mają mnie w pogardzie (co jest dla mnie ogromnym zaszczytem, biorąc pod uwagę jakich to zawodowców posiadamy) itd itd.
Podpadałem wiele razy…
Być może ze względu na niepokorny rys mojej osobowości, ale jeszcze z jednego powodu: Z powodu zasady – lustra, czyli głęboko osadzonego przekonania, że powinniśmy tak postępować, by móc codziennie wytrzymać własny wzrok w lustrze, nawet kosztem chwilowego braku skuteczności czy odejścia od zachowań – w pełni profesjonalnych.
Zauważmy, że pełny profesjonalizm – obojętnie czego dotyczy, nakazuje nam zachowań na wskroś racjonalnych, proceduralnych, asekuracyjnych, sprawdzonych. Perfekcyjny profesjonalizm jest niezwykle – wyrachowany, cyniczny – nieludzki. Może warto choć czasem być człowiekiem?
Może w pewnych chwilach bardziej jest nam potrzebna harmonia pomiędzy światem przeżyć wewnętrznych a zewnętrznym ciągiem zdarzeń. Spisanie a tym bardziej publikowanie niniejszych refleksji – nie jest działaniem profesjonalnym, co przyznałby każdy specjalista zajmujący się moją dziedziną. Jeśli prawdą jest wszystko to, na co wskazuje moje codzienne doświadczenie, że udostępniam może nie tyle klucz do sukcesu – sam w sobie, ponieważ taki klucz – nie istnieje, ale zestaw najsilniejszych narzędzi wywierania wpływu z jakimi podczas mojej pracy miałem do czynienia, to odsłaniam coś, co dla mnie i wielu innych – mogłoby być dalej – fantastycznym mechanizmem ciągłego zysku i chwały kolejnych sukcesów.
Silniejsza jest we mnie potrzeba podzielenia się tym wszystkim, co wielu wtajemniczonym klientom zapewniło ogromne sukcesy, ale jednocześnie może coś jeszcze ważniejszego. Tym czymś jest podzielenie się umiejętnością budowania niezwykle silnych i dobrych relacji z innymi ludźmi – to one są przecież kwintesencją pozytywnej komunikacji.
Apeluję:
Nie ufajcie nawet Tymochowiczowi, apriorii we wszystko co opisuje i z przekonaniem twierdzi, postarajcie się wiele rzeczy sprawdzić we własnych eksperymentach, przetestujcie wszystkie opisywane narzędzia we własnym życiu, we własnym świecie. Nie ma lepszej motywacji, niż automotywacja wynikająca z własnych doświadczeń.
Henryk Pilarski



